FAQ
Zebrałem pytania, które dostaję najczęściej. O uroki, o rytuał, o to, jak wszystko przebiega. Jeśli czegoś nie znajdziesz, napisz do mnie.
Urok i klątwa
Czym jest urok, a czym klątwa?
Urok to najstarszy rodzaj obciążenia. Rodzi się z zawiści, czasem bez złej woli, samym spojrzeniem, słowem albo cudzą myślą. Klątwa jest cięższa. Rzuca się ją świadomie, w silnych emocjach, i potrafi iść przez pokolenia, krwią. Zdejmuję jedno i drugie, tym samym rytuałem.
Jak poznać, że to urok, a nie zwykły pech?
Nie każdy zły okres to urok. Czasem to po prostu życie. Ale gdy pech chodzi seriami, miesiącami, i przeskakuje z jednej dziedziny na drugą, praca, pieniądze, sen, relacje, to rzadko przypadek. Jeśli masz przeczucie, że ktoś Ci to zrobił, zwykle coś za tym stoi. Opisz mi sytuację, powiem wprost, co o niej myślę.
Skąd się bierze urok? Kto go rzuca?
Najczęściej z zawiści. Z czyjegoś spojrzenia, słowa rzuconego w złości, cudzego niezadowolenia, że Tobie się układa. Rzadko stoi za tym ktoś obcy, częściej ktoś z bliska. Nie wskażę Ci palcem, kto, bo ogień nie podpisuje się pod niczyim imieniem. I nie jest Ci to do niczego potrzebne, żeby sprawę zamknąć.
Czy to w ogóle realne? Czy nie wymyślam?
Nie wymyślasz. Trafiają do mnie ludzie racjonalni, tacy, którzy długo nie wierzyli, że coś takiego istnieje, dopóki samych nie dotknęło. Zwykle człowiek czuje dobrze. Jeśli nosisz w sobie to przeczucie, że to nie przypadek, zwykle coś w tym jest. To nie słabość i nie powód do wstydu.
Rytuał i jak pracuję
Jak wygląda rytuał? Co właściwie robisz?
Zaczyna się od Twojego opisu i zdjęcia, przy zamówieniu albo wcześniej, mailem. Z nich rozpoznaję, co na Tobie siedzi i jak głęboko, i mówię wprost, czy to moja robota. Do tego dobieram właściwy rytuał. Przeprowadzam go po zmroku, w ciszy, ogniem, ziemią, czerwoną nicią i słowem, wiążę to, co Cię obciąża, i odcinam. Na koniec stawiam ochronę i spisuję raport ze zdjęciami. Przed świtem składam popioły w ziemi, tam gdzie nikt ich nie znajdzie. A jeśli zamówiłeś amulet albo naczynie, rano nadaję paczkę.
Czemu pracujesz na odległość i czy to działa?
Bo na odległość mówisz mi prawdę. Twarzą w twarz człowiek wchodzi w rolę, część przemilcza ze wstydu. Na piśmie zostaje sama sprawa, opisana tak, jak jest. A urok i tak nie potrzebuje bliskości, sięga z daleka, więc to, co go zdejmuje, sięga tak samo. Liczy się Twoja twarz, intencja i moja robota, nie kilometry między nami.
Czy muszę w to wierzyć, żeby zadziałało?
Nie musisz. Sporo osób trafia do mnie bez wiary w takie rzeczy, z samej desperacji, gdy nic innego nie pomogło. Liczy się rytuał i to, co przy nim robię, nie to, co o nim myślisz. Wiarę zostaw sobie, robotę zostaw mnie.
Po czym poznam, że urok zszedł?
To zależy od tego, co na Tobie siedziało i jak długo. Najczęściej przychodzi ulga i lekkość, jakby coś ciężkiego z Ciebie zeszło. Wielu klientów pisze, że zaczyna lepiej spać, bez koszmarów. Pech mija, choć nie zawsze od razu, czasem trzeba kilku dni, żeby wszystko się ustabilizowało. Na co zwracać uwagę w najbliższych dniach, masz w raporcie.
Czy zajmujesz się tym osobiście?
Tak, w całości. Czytam i prowadzę każdą sprawę, od pierwszego maila po popiół. Żadnego automatu, żadnych cudzych rąk. Siadam do Twojej sprawy ja, nie maszyna, która rozsyła to samo każdemu.
Usługi
Czym różnią się cztery rytuały i który wybrać?
Wybierasz według tego, jak daleko sięga sprawa. Rytuał Oczyszczenia za 400 zł zdejmuje urok z Ciebie. Rytuał Ochronny za 900 zł dokłada amulet, ochronę na przyszłość, gdy boisz się nawrotu trudności. Oczyszczenie Miejsca za 900 zł obejmuje też Twój dom, gdy ciężar rozlał się na otoczenie. Pełne Oczyszczenie za 1500 zł łączy wszystko. Nie wiesz, który wybrać? Opisz sytuację, powiem wprost, czego potrzebujesz, a czego nie.
Co dokładnie dostaję w każdej usłudze?
W każdej usłudze dostajesz to samo: rozpoznanie obciążenia, rytuał, ochronę na koniec, raport ze zdjęciami i zalecenia na kolejne dni. Wszystko w 24-48 godzin. Reszta to kwestia tego, co zostaje u Ciebie po wszystkim. W Ochronnym amulet do noszenia. W Oczyszczeniu Miejsca naczynie do domknięcia domu. W Pełnym jedno i drugie.
Czym jest amulet i rytualne naczynie? Jak działają?
Amulet to niewielkie stalowe naczynie ochronne do noszenia przy sobie, wykuwane podczas Twojego rytuału, w tym samym ogniu. Nosisz go, żeby cudzy ciężar już się nie przyczepił. Rytualne naczynie przesyłam Ci do domu, a Ty składasz je w ziemi według instrukcji. Tak domykasz miejsce i odcinasz to, co się w nim trzymało. Jedno chroni Ciebie, drugie Twoją przestrzeń.
Za amulet płacę raz, czy cyklicznie?
Raz. Żadnych abonamentów, odnowień ani ukrytych opłat. Amulet powstaje raz, w jednym ogniu, i zostaje Twój na zawsze. Nie robię ochrony z datą ważności, bo to przeczyłoby całej robocie. Sprawa ma być zamknięta, nie podtrzymywana.
Mogę zacząć od mniejszej usługi i rozszerzyć?
Możesz. Jedna rzecz, ważna: amulet i naczynie powstają w tym samym ogniu, co rytuał, więc o rozszerzeniu trzeba zdecydować przed nim. Potem trzeba by całą robotę robić od nowa. Dlatego po zamówieniu zawsze najpierw piszę, dopytuję o sprawę i mówię wprost, czy widzę potrzebę większego rytuału, czy nie.
Zamówienie i realizacja
Co musisz mieć ode mnie?
Cztery rzeczy. Twoje zdjęcie, samą twarz, zwykłe selfie w naturalnym świetle, bez filtrów. Opis sytuacji, co się dzieje i od kiedy, im więcej napiszesz, tym lepiej. Datę urodzenia i miasto. Tyle wystarczy, żebym mógł zacząć.
Czy muszę się jakoś przygotować?
Nic nadzwyczajnego, a wszystko, co istotne, podam Ci mailem, łącznie z terminem. Z mojej strony jedna prośba: tej nocy połóż się wcześniej, rozluźnij i odpocznij. Spokojny sen po Twojej stronie ułatwia mi pracę. Nic więcej od Ciebie nie potrzebuję.
Ile to trwa i co dostaję?
Rytuał przeprowadzam w 24-48 godzin od rozpoznania sprawy. Konkretny termin podaję, gdy tylko ustalimy, co na Tobie siedzi i jak głęboko. Pracuję po zmroku, przeprowadzam rytuał, spisuję raport. Całość kończę nad ranem i wtedy wysyłam Ci pełny raport: opis tego, co widziałem i co zrobiłem, ze zdjęciami i zaleceniami na kolejne dni.
Jak wysyłasz amulet albo naczynie?
Kurierem, w dyskretnej paczce, bez słowa o zawartości na zewnątrz. W środku amulet albo naczynie, z prostą instrukcją, jak go nosić albo co z nim zrobić. Nic skomplikowanego.
Jak wygląda płatność?
Online, kartą albo BLIK-iem, przez bezpieczną bramkę. Płacisz raz, z góry, za wybraną usługę. Na wyciągu nie zobaczysz ani słowa o urokach, o tym za chwilę.
Dyskrecja i granice
Czy ktoś się dowie? Co widać na wyciągu?
Nie. Na wyciągu widnieje neutralne „WO Services", bez słowa o urokach czy rytuałach. Nie wysyłam nic, co mogłoby Cię zdradzić, paczka też jest bez opisu. Twoja sprawa zostaje między nami.
Co robisz z moim zdjęciem i danymi?
Zdjęcie drukuję na potrzeby rytuału i spala się ono razem z tym, co z Ciebie zdejmuję. Twój opis i dane trzymam tylko tyle, ile trzeba, żeby zrobić robotę i wysłać raport. Po wszystkim usuwam. Nie buduję żadnej bazy, nie zostaje ślad.
Czego nie robisz?
Nie rzucam uroków i nie odwracam ich na sprawcę, pracuję tylko z osobą dotkniętą. Nie robię rytuałów na pieniądze, miłość czy zemstę, to nie moja tradycja. Nie pracuję na kimś, kto sam do mnie nie przyszedł. I nie leczę, urok a choroba to dwie różne rzeczy, zdrowie zostaje w rękach lekarzy.
Mogę zamówić rytuał dla kogoś bliskiego?
Nie. Pracuję tylko z tym, kto sam do mnie przychodzi, ze swoją twarzą i swoją zgodą. Na kimś bez jego wiedzy nie zrobię nic, to granica, której nie przekraczam. Jeśli martwisz się o bliskiego, powiedz mu o mnie. Decyzję musi podjąć sam.
Co jeśli to nie urok, tylko choroba albo kryzys?
Wtedy powiem Ci to wprost i nie wezmę od Ciebie pieniędzy. Jeśli za objawami stoi choroba, idź do lekarza, urokiem nie zastąpię leczenia. A jeśli jesteś w naprawdę ciężkim momencie, najpierw zadzwoń pod 800 70 22 22, to bezpłatny, całodobowy telefon wsparcia. Resztą zajmiemy się potem.
A jeśli rytuał nie pomoże? Mogę prosić o zwrot?
Robię swoją część najlepiej, jak umiem, a w raporcie masz dokładnie, co i jak zrobiłem. Gdyby po wszystkim coś jeszcze się działo, napisz, nie zostawiam nikogo z tym samego. Co do zwrotu: jeśli zmienisz zdanie, zanim zacznę, oddaję wszystko. Po wykonanym rytuale zwrotu nie ma, bo robota została zrobiona.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie? Napisz do mnie.
Wiesz już wszystko. Czas to zamknąć.
Im wcześniej zaczniemy, tym szybciej będzie po wszystkim.
Zamów rytuał →